Kwie 20

Antykoncepcja czy sterylizacja dla suki i kotki?

plakat sterylizacja

       Właśnie przywiozłam swoją sunię od weterynarza. Miała zabieg sterylizacji, który polega na operacyjnym usunięciu macicy wraz z jajnikami. Teraz, po operacji, nie czuje się dobrze, ale wiem, że za kilka dni odzyska dobre samopoczucie.

      Dlaczego sterylizacja? Sterylizacja jest jedynym 100% pewnym sposobem zapobiegania niechcianym ciążom suk i kotek. Szczeniaczki czy kociątka są niewątpliwie cudowne i urocze, tylko trudno znaleźć dla nich dobre domy, a nawet jeśli oddamy je w „dobre ręce”, to rzadko mamy gwarancję, że ich dzieci lub dzieci ich dzieci nie zostaną porzucone.  W Polsce tysiące zwierząt są co roku wyrzucane przez właścicieli – a przecież też kiedyś były milutkimi pupilkami. W schroniskach dla zwierząt na adopcję czekają kolejne tysiące – zamiast rozmnażać kundelka czy dachowca, lepiej przygarnąć taką biedę ze schroniska. Uratujemy życie, zamiast przyczyniać się do pogłębiania problemu bezdomności zwierząt w naszym kraju. Pamiętajmy, że w schroniskach czeka też wiele rasowych zwierząt, których rodowód nie ochronił od smutnego losu.

      Za przeprowadzeniem sterylizacji przemawiają też względy zdrowotne: zapobiega ona występowaniu ciąż urojonych oraz wielu groźnych chorób takich jak  ropomacicze, nowotwory narządów rodnych, nowotwory sutków. Jednorazowe ryzyko jest związane z narkozą i operacją chirurgiczną, dlatego przeciwwskazaniami są: zły stan zdrowia, schorzenia układu krążenia i oddechowego oraz narządów wewnętrznych (nerek, wątroby).

      Innym sposobem zapobiegania rozmnażaniu zwierząt domowych jest antykoncepcja. Można podawać zastrzyki hormonalne, które stosuje się z częstotliwością co 3-6 miesięcy. Długotrwałe stosowanie preparatów hormonalnych sprzyja jednak ropnemu zapaleniu macicy i po kilku latach podawania zastrzyków i tak często okazuje się, że trzeba zwierzę operować. Operacja w przypadku ropomacicza jest bardziej ryzykownym zabiegiem niż sterylizacja, która by zapobiegła tej chorobie. Zastrzyki oznaczają też konieczność regularnych wizyt u weterynarza przez przynajmniej 10 lat, w okresie kiedy suka czy kotka są dojrzale i płodne. Zastrzyki nie są pewnym środkiem zapobiegającym ciąży u kotek wypuszczanych na pole.

       Z kolei stosowanie pigułek to cotygodniowa loteria. Można je stosować wyłącznie u kotek. U suk mogą one służyć tylko do przesunięcia terminu cieczki, np. by cieczka nie wystąpiła w czasie wyjazdu na wczasy. Podawanie tabletek jest mało efektywne i przynosi więcej negatywnych skutków. Nie zawsze właściciel pamięta o ich zastosowaniu, nieraz zwierzak je zwymiotuje, czasem ktoś inny zastępuje nas w opiece nad zwierzęciem i nie poda tabletki itp. W przypadku kotek wypuszczanych na pole i kontaktujących się z kocurami, tabletki nie są pewnym środkiem zapobiegającym ciąży. Zdecydowanie sterylizacja jest lepszym rozwiązaniem. Antykoncepcję można uznać za działanie doraźne i niestety nie gwarantujące stuprocentowej skuteczności.

      Warto zwrócić uwagę, że w niektórych miastach sterylizacja jest częściowo refundowana ze środków na przeciwdziałanie bezdomności zwierząt. Warto zapytać o taką możliwość w swojej okolicy. Jednak należy pamiętać, że nawet bez refundacji sterylizacja się opłaca. Jest ona wydatkiem jednorazowym. Jeśli podaje się samicy tabletki lub zastrzyki hormonalne w celu zapobiegania cieczce czy rui, to w ciągu 2-3 lat ich koszt przekracza cenę zabiegu sterylizacji. A w dodatku ich stosowanie wiąże się z nieporównywalnie większym ryzykiem zachorowania i śmierci!

 

(Tekst skonsultowany z lekarzem weterynarii. Został też opublikowany w lokalnym tygodniku Echo Krasnegostawu)

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Edit: Dwa dni po zabiegu moja sunia chodzi już po podwórzu – na razie w ochronnym ubranku.

 

Źródła:

Strona kampanii „Nie rozmnażaj, nie porzucaj” 

Strona kampanii „Wybierz Miśka. Sterylizacja TAK!” 

Alicja Barcikowska

Z zawodu psycholog i doradca zawodowy, a prywatnie: żona, artystka, wegetarianka. Specjalizuję się w zagadnieniu świadomości ekologicznej. Więcej o mnie na www.amvaradel.com

Komentarze dla tego wpisu:

Odpowiedz na Wpis:

Musisz się zalogować aby komentować wpisy.