Granice wytrzymałości Ziemi
Czyli o tym, co już zepsuliśmy i musimy naprawić oraz o tym, co – według naukowców – trzeba zrobić.
Majowy numer Świata Nauki Nr 5 ( 225) zawiera raport specjalny o zrównoważonym rozwoju. Napisany przystępnym językiem, a jednocześnie zawierający mnóstwo informacji. Na raport składają się:
Bilans zdrowia Ziemi / Jonathan Foley
Przyrodnik Jonathan Foley prezentuje rezultaty międzynarodowego projektu badawczego, który po przeprowadzeniu wielu interdyscyplinarnych badań nad procesami fizycznymi i biologicznymi decydującymi o stabilności środowiska, wybrał dziewięć, których zaburzenie zniszczy nasze środowisko bezpowrotnie. Te procesy to:
Zmiana klimatu związana ze wzrostem stężenia CO2 w atmosferze
Zakwaszenie oceanów związane ze wzrostem stężenia CO2 w morzach i oceanach
Zakłócenie obiegu azotu i fosforu
Niedobór wody pitnej
Utrata bioróżnorodności
Niewłaściwe użytkowanie ziemi
Niszczenie ozonu stratosferycznego
Zanieczyszczenie aerozolami
Skażenia chemiczne
Celem badań było wyznaczenie zakresu bezpieczeństwa dla każdego z tych procesów – dopóki nie przekroczymy tej granicy, nic nam nie grozi. Z analiz wynika, że trzy z dziewięciu procesów - spadek bioróżnorodności, zanieczyszczenie azotem i zmiana klimatu - nie mieszczą się już w granicach bezpieczeństwa, a pozostała szóstka szybko zmierza w tym samym kierunku, choć w przypadku stężenia toksyn chemicznych i zanieczyszczenia aereozolami wiemy jeszcze za mało, by móc ustalić bezpieczne limity.
Artykuł: Recepty dla środowiska
Eksperci radzą, jak utrzymać w ryzach zagrożenia ekologiczne tj. nie dopuścić do przekroczenia bezpiecznych granic, a w przypadku, gdy już zostały one przekroczone, jak zahamować pogłębianie się kryzysu. Odnosząc się do głównych problemów, proponują:
Zmiana klimatu
- aby ograniczyć emisję CO2 konieczne jest przede wszystkim osiągnięcie konsensusu politycznego i przekonanie do niego obywateli. Korzystne jest oparcie polityki klimatycznej na instrumentach finansowych, a nie sztywnie rozdzielanych limitach. Adele C.Morris sugeruje podatek klimatyczny.
Zakwaszenie oceanów
- w skali globalnej konieczne jest ograniczenie emisji CO2. W skali regionalnej pomóc może ograniczenie przedostawania się pierwiastków biogennych (jak azot i fosfor) do mórz, gdyż powodują one nadmierny rozwój glonów i śmierć innych organizmów morskich. Lokalnie Scott C. Doney rekomenduje oczyszczanie zakwaszonej wody za pomocą metod chemicznych. Z uwagi na to, że zakwaszenia nie uda się zapewne zupełnie powstrzymać, konieczne będzie zmniejszenie innych szkodliwych czynników jak zanieczyszczenia chemiczne wody i przełowienie, by organizmy wodne mogły nadążyć z regeneracją.
Zakłócenie obiegu azotu i fosforu
Przyczyną nadmiernego zużycia azotu i fosforu oraz przedostawania się tych pierwiastków do środowiska jest przede wszystkim intensywne rolnictwo. Konieczna jest zatem zmiana sposobu upraw, w celu ograniczenia zużycia nawozów sztucznych i zapobiegania ich spływaniu z pól. Pierwiastki te trafiają do wód także z przemysłowych hodowli zwierząt. Robert Howarth uważa, że hodowcy powinni mieć obowiązek utylizacji odchodów zwierząt tak jak miasta muszą oczyszczać ścieki. Również ograniczenie spożycia mięsa zredukowałoby zarówno ilość nawozów syntetycznych, jak i odpadów.
Niedobór wody pitnej
- problem ten dałoby się rozwiązać unowocześniając systemy nawadniające – przejść ze zwykłych na kroplujące, gdyż obecnie 70% wody służy do nawadniania pól. Przemysł wykorzystuje 20% i tu też mogą pomóc innowacje technologiczne. Gospodarstwa domowe zużywają około 10% wody i w nich możemy również ograniczać zużycie wody.
Utrata bioróżnorodności
Gretchen C.Daily twierdzi, że tradycyjne podejście do ochrony środowiska już nie wystarczy, by chronić bioróżnorodność. Wyzwaniem jest sprawienie, by ochrona przyrody stała się działalnością atrakcyjną pod względem ekonomicznym i kulturowym. Wymaga to wspólnego działania władz państwowych, organizacji pozarządowych, korporacji i społeczności lokalnych.
O ochronie bioróżnorodności przeczytaj też: Jak chronić bioróżnorodność?
Niewłaściwe użytkowanie ziemi
Eric F.Lambin zauważa, że problem ma charakter globalny i tylko globalnie można go rozwiązać. Trzeba zahamować proces degradacji gleb, zatrzymać ekspansję miast na terenach nadających się dla rolnictwa, unowocześnić metody upraw. Profesor zwraca również uwagę na to, że marnujemy wiele żywności. Także ograniczenie spożycia mięsa zmniejszyłoby presję na pozyskiwanie nowych ziem uprawnych.
Niszczenie ozonu stratosferycznego
Dzięki protokołowi montrealskiemu w ciągu dwóch dekad zmniejszyliśmy o 95% zużycie związków chemicznych zagrażających warstwie ozonowej. Dzięki temu proces niszczenia ozonu stratosferycznego został zatrzymany i do 2100 roku warstwa ozonowa powinna się całkowicie odtworzyć.
Raport Świata Nauki zawiera również teksty:
Zgubny imperatyw / Bill McKibben
Ludzkość zapewni sobie pomyślną przyszłość, jeśli zrezygnuje z niepohamowanego rozwoju gospodarczego na rzecz rozsądnego wykorzystania bogactw naturalnych.
Czy musimy zrezygnować z polityki rozwoju? / Mark Fischetti
Bill McKibben w ogniu pytań.
Więcej na:


Komentarze dla tego wpisu:
Odpowiedz na Wpis:
Musisz się zalogować aby komentować wpisy.