Wrze 05

Bjørn Lomborg, “sceptyczny ekolog”, zmienił zdanie

Bjorn Lomborg     A jednak globalnemu ociepleniu trzeba przeciwdziałać... Po dziewięciu latach utrzymywania, że nie jest to istotny problem, znany sceptyk zmienił zdanie. Czy inni pójdą za jego przykładem?

Bjørn Lomborg (ur. 6 stycznia 1965), jest duńskim politologiem i statystykiem. Doktoryzował się na Uniwersytecie Kopenhaskim, kieruje Environmental Assessment Institute w Kopenhadze i wykłada w Copenhagen Business School. Międzynarodową sławę przyniosła mu kontrowersyjna książka „The Sceptical Environmentalist” („Sceptyczny ekolog”), opublikowana w 2001 r. W książce tej dowodził, że wiele prognoz ekologów, między innymi te o przeludnieniu, utracie bioróżnorodności czy globalnym ociepleniu, są przesadzone, dotyczą tylko niektórych obszarów albo przeciwdziałanie im jest mało istotne w porównaniu z przeciwdziałaniem innym problemom. Książką tą wywołał Lomborg prawdziwą burze w środowisku naukowym, zarzucano mu wybiórczość w przytaczaniu danych, błędy w metodologii statystycznej i we wnioskowaniu, a nawet fabrykowanie danych. Nie przeszkodziło to temu, by „The Sceptical Environmentalist” stała się bestsellerem a sam Lomborg jednym z wpływowych celebrytów – zaczęto go zapraszać do radia i telewizji, wywiady z nim publikowały media na całym świecie. Miał też wpływ na kształtowanie polityki klimatycznej. Magazyn TIME umieścił go na liście 100 najbardziej wpływowych ludzi w roku 2004, a The Guardian w 2008 roku określił go jako jednego z 50 ludzi, „którzy mogą uratować planetę”.

Wpływowy i szeroko cytowany przez sceptyków klimatycznych, słynął z atakowania naukowców prognozujących negatywne skutki ocieplenia klimatu, działaczy organizacji ekologicznych, mediów i innych, którzy według niego przesadzanie szacowali tempo globalnego ocieplenia i jego skutki dla ludzi. Wprawdzie nie podważał, jak inni sceptycy, samego istnienia procesu globalnego ocieplenia i jego antropogenicznych przyczyn, jednak twierdził, że walka z globalnym ociepleniem nie jest dla ludzkości priorytetem i w związku z tym należy wydać przeznaczone na nią pieniądze na inne, humanitarne cele np. walkę z HIV/ AIDS.

I oto w wywiadzie dla The Guardian z 30 sierpnia br. Lomborg... poparł natychmiastowe konkretne działania przeciw zmianie klimatu. Nazwał globalne ocieplenie „niewątpliwie jednym z głównych problemów stających dzisiaj przed światem" i "wyzwaniem, któremu ludzkość musi stawić czoła". Zaprezentował też swoją nową książkę „Smart Solutions to Climate Change: Comparing Costs and Benefits”, w której szacuje, że zainwestowanie 100 miliardów dolarów rocznie „mogłoby zasadniczo rozwiązać problem zmiany klimatu do końca tego wieku”. Twierdzi: „Jeżeli troszczymy się o środowisko i o zostawianie tej planety i jej mieszkańców z najlepszą możliwą przyszłością, właściwie mamy tylko jedną opcję: wszyscy musimy zacząć poważnie skupiać się, właśnie teraz, na najefektywniejszych drogach, by naprawić (fix) globalne ocieplenie.”

Aby sfinansować te działania, opowiada się za „podatkiem węglowym”- nawet zaproponował jego wysokość: 7 dolarów za tonę emisji. Wpływy z tego podatku, szacowane przez Lomborga na 250 miliardów dolarów, powinny być według niego przeznaczone na: alternatywne, czyste technologie pozyskiwania energii – 100 miliardów dolarów, badania z zakresu inżynierii klimatycznej – 1 miliard, przystosowywanie się do zmian klimatu (np. zabezpieczenia brzegów morskich) – 50 miliardów i 99 miliardów dolarów na opiekę zdrowotną, podstawową edukację, zapewnianie dostępu do czystej wody itp.

Ta propozycja to zaprzeczenie dotychczasowym twierdzeniom naukowca. Zapewne jego nowe tezy odbiją się szerokim echem zarówno wśród tych, którzy opowiadają się za przeciwdziałaniem globalnemu ociepleniu jak też wśród – coraz mniej licznych – sceptyków, podważających sens takich działań. Generalnie potrzeba inwestowania w nowe, czyste technologie jest raczej zgodnie akceptowana (choć jeśli wejdziemy w szczegóły, to także napotkamy na kontrowersje). Obawy może budzić jednak popieranie przez Lomborga inżynierii klimatycznej, czyli metod sztucznego sterowania klimatem i oziębiania Ziemi za pomocą takich metod jak rozpylanie w powietrzu aerozoli odbijających promienie słoneczne – może być ona przysłowiową brzytwą, której chwyta się tonący, bo skutków zastosowania takich metod na globalną skalę nikt nie jest w stanie przewidzieć. Obyśmy nie musieli po nią sięgać.

Książka „Smart Solutions to Climate Change: Comparing Costs and Benefits” wydana przez Cambridge University Press ukaże się we wrześniu w Wielkiej Brytanii, a w październiku w USA. Zamieszanie wokół osoby autora wróży jej sukces - zapewne zostanie bestsellerem.

Z jednej strony cieszę się, że osoba, która dotąd podważała politykę ekologiczną, teraz zmieniła zdanie i uczyniła tak pod wpływem własnych badań. To zaleta, umieć przyznać się do błędów, nawet jeśli B. Lomborg argumentuje, że przecież dotąd wcale nie podważał istnienia globalnego ocieplenia i wpływu człowieka na klimat, a więc podstawowe przesłanki jego twierdzeń nadal są takie same – to prawda. Jednak faktem jest też, że jego argumenty służyły głównie sceptykom klimatycznym (czy jak to się z angielskiego przyjęło: denialistom). Lomborg był cytowany nie tyle po to, by poprawić efektywność działań na rzecz środowiska, lecz po to, by wykazać, że nie warto się tymi sprawami zajmować, bo są inne pilniejsze, ważniejsze itp. Zatem to, co dla Lomborga jest zmianą w rozłożeniu akcentów i priorytetów, dla wielu osób zaangażowanych w spory wokół ocieplenia klimatu może wyglądać jak zmiana o 180 stopni.

Natomiast  nie podoba mi się, że jako argument za podjęciem bądź nie działań ekologicznych używa się wyłącznie zestawienia ekonomicznych korzyści i kosztów. Gdyby z ekonomicznego punktu widzenia, nie opłacało się ratować wielorybów lub tygrysów zagrożonych wyginięciem, to pan Lomborg twierdziłby, że nie należy ich chronić? Owszem, uwarunkowania ekonomiczne muszą być uwzględnione, ale istnieje też sfera wartości, których nie da się zaksięgować na kontach. One też muszą być brane pod uwagę, jeśli nasz świat ma być rzeczywiście ludzki. I to nie jest tak, że musimy wybierać: czy chronić środowisko czy walczyć z ubóstwem – działać trzeba tak, by realizować oba te cele.

 

Źródła:

Osobista strona Bjørna Lomborga

Bjørn Lomborg: the dissenting climate change voice who changed his tune - artykuł w The Guardian

Famed Climate Change Skeptic Changes His Mind - artykuł z portalu Care2.com

unsupported characters, or include a non-local or incorrectly linked interwiki prefix. You may be able to locate the desired page by searching for its name (with interwiki prefix, if any) in the search box.

Possible causes are:

If you tried to access a non-local interwiki page, you may be able to access that page by clicking the "article" tab on this page.

angielska: Bjørn Lomborg

Nicholas Stern i Bjørn Lomborg - artykuł z Polityki

Alicja Barcikowska

Z zawodu psycholog i doradca zawodowy, a prywatnie: żona, artystka, wegetarianka. Specjalizuję się w zagadnieniu świadomości ekologicznej. Więcej o mnie na www.amvaradel.com

Komentarze dla tego wpisu:

Odpowiedz na Wpis:

Musisz się zalogować aby komentować wpisy.