Futra są naturalne tylko na zwierzętach
Nazywanie futer ze zwierząt naturalnymi przypomina praktykę greenwashingu (po polsku: ekościemy). Futra ze zwierząt nie są eko.
Ekościema (ang. greenwashing) to wprowadzanie w błąd konsumentów poprzez prezentowanie nieprawdziwych informacji na temat “ekologiczności” produktów lub usług; często towarzyszy temu odciąganie uwagi od szkodliwej działalności firmy w innych obszarach działania. Futra ze zwierząt nazywane są naturalnymi czy ekologicznymi z racji tego, że ulegają biodegradacji i pochodzą ze zwierząt, które są „zasobem odnawialnym” w przeciwieństwie do sztucznych futer. Jednak o kilku ważnych rzeczach producenci i sprzedawcy futer ze zwierząt nie chcą pamiętać:
1. Traktowanie zwierząt jako „zasobu”, czyli de facto rzeczy, które można dowolnie eksploatować, jest sprzeczne z ideami ekologicznymi, poszukiwaniem harmonii z naturą. Oddzielanie ekologii od etyki jest ślepą uliczką i stanowi przejaw oporu przed rzeczywistą
zmianą postaw w stosunku innych gatunków.
2. Aby jakąś hodowlę nazwać ekologiczną, musi ona zapewniać zwierzętom dobrostan - komfort fizyczny, biologiczny, ale też psychiczny. Zwierzę musi mieć zapewnioną możliwość ekspresji naturalnych zachowań.
Zwierzęta hodowane na futra - m.in. lisy, jenoty, norki, nutrie, króliki, szynszyle - przeżywają swoje krótkie życie na specjalnych fermach hodowlanych, stłoczone w niewielkich klatkach, pozbawione możliwości ruchu. Warto pamiętać, że większość zwierząt futerkowych to drapieżniki, które w naturze zajmują duże terytoria sięgające niekiedy setek metrów kwadratowych i do tego żyją samotnie, łącząc się w pary tylko na okres rozrodu. Zresztą wyobraźmy sobie kota zamkniętego w klatce metr na metr na kilka miesięcy - każdy uznałby to za znęcanie się nad tym zwierzęciem. Lis czy fretka cierpią tak samo jak cierpiałby kot.
3. Ekologiczny produkt wymaga ekologicznego sposobu produkcji. W przypadku futer tak nie jest. Stłoczone setkami i tysiącami w klatkach na małej przestrzeni zwierzęta zanieczyszczają środowisko - odchody wymywane przez deszcz i wsiąkające w glebę mogą doprowadzić do jej skażenia. Fermy są uciążliwe dla otoczenia – unosi się z nich smród, przyciągają muchy i szczury.
System Przewidywania Zanieczyszczeń Przemysłowych (Industrial Pollution Projection System – IPPS) uznaje przemysł zajmujący się farbowaniem i obróbką futer za jedno z pięciu największych źródeł zanieczyszczających atmosferę metalami ciężkimi w USA
PETA informuje: Wyprodukowanie futra z hodowanych na farmie zwierząt pochłania 60 razy więcej energii niż wyprodukowanie sztucznego futra. Do tego odpady z farm zatruwają wodę. I nie zapominajmy... w odróżnieniu od sztucznych futer, te „prawdziwe” są przyczyną cierpienia milionów zwierząt każdego roku.”
Dlatego futra są naturalne tylko na zwierzętach. Futra ze zwierząt nie są eko.
Źródła:
Empatia: 25 listopada - DZIEŃ BEZ FUTRA
Dzień bez futra - portal Ekologia.pl


Komentarze dla tego wpisu:
Odpowiedz na Wpis:
Musisz się zalogować aby komentować wpisy.