Szczyt klimatyczny w Cancún – koniec negocjacji, początek zmian
W Meksyku zakończył się, trwający w dniach 29 listopada – 10 grudnia 2010 szesnasty światowy szczyt klimatyczny. Ustalenia budzą nadzieję, ale to początek drogi.
Porozumienie osiągnięte w Cancún zakłada redukcję emisji gazów cieplarnianych przez wszystkie państwa, ale nie w stopniu, który umożliwiłby zatrzymanie wzrostu temperatury o 2°C, a to taki poziom uznaje się za względnie bezpieczny. Naukowcy z Climate Action Tracker szacują, że po wprowadzeniu w życie obecnych ustaleń temperatura wzrośnie o 3,2°C w porównaniu z poziomem temperatury w okresie przedindustrialnym. Wzrost ten nastąpi do 2100 r. Jeśli zaś państwa nie będą się wywiązywały ze zobowiązań, wzrost będzie jeszcze większy, rzędu 4-5°C, co oznacza globalną katastrofę.
Natomiast pozytywne osiągnięcia negocjacji to ustalenia dotyczące zapobiegania dalszej deforestacji w krajach rozwijających się. Program REDD+ (Reducing Emissions from Deforestation and Forest Degradation – redukcja Emisji z Deforestacji i Degradacji Lasów) zakłada korzyści finansowe dla państw, które ograniczą wylesianie. W Cancún zgodzono się też w sprawie promocji transferu nowoczesnych, niskoemisyjnych technologii do krajów rozwijających się i – do roku 2020 – ustanowienie zielonego funduszu, który będzie służył pomocą krajom biedniejszym w radzeniu sobie z negatywnymi następstwami ocieplenia klimatu.
Innymi słowy uczyniono kilka kroków w dobrym kierunku, ale są one na razie niewspółmierne do wyzwania jakim jest globalne ocieplenie. Tak więc koniec negocjajcji oznacza dopiero początek potrzebnych zmian.
Następna Konferencja klimatyczna odbędzie się w Johanesburgu w Republice Południowej Afryki, na przełomie listopada i grudnia 2011 r.
Źródła:
Deal is reached at Cancún summit


Komentarze dla tego wpisu:
Odpowiedz na Wpis:
Musisz się zalogować aby komentować wpisy.