Gru 25

Czysta krew i filozofia

Czysta krew i filozofia     Co mają wspólnego wampiry z zieloną perspektywą? Okazuje się, że całkiem sporo, choć zwykle nie widać tego w mroku ;)

Wydana w listopadzie br. książka "Czysta krew i filozofia" pod redakcją Williama Irwina, Georgea Dunna i Rebecci Housel to kolejna z serii książek łączących filozofię z popkulturą przygotowanych przez wydawnictwo Wiley. W Polsce Wydawnictwo Helion opublikowało z tej serii m.in. "Dr House i filozofia - wszyscy kłamią" oraz "Herosi i filozofia. Książka, która ocali ten świat."

Autorami książki są filozofowie, ale bez obaw, czyta się ją lekko i przyjemnie. Odwołania do postaci i sytuacji z cyklu książek o wampirach Charlaine Harris The Southern Vampire Mysteries na podstawie którego HBO nakręciło serial Czysta krew (True Blood), pozwalają zilustrować problemy filozoficzne. Jednocześnie rzucają nowe światło na działania bohaterów serialu: ludzi, wampirów, wilkołaków. Już tytuły rozdziałów mówią dużo o zawartości, dla przykładu:

  • "Podpisano krwią. Prawa i umowa społeczna człowiek - wampir" – o równouprawnieniu, sprawiedliwości i prawach obywatelskich w społeczeństwie demokratycznym
  • "Wyjście z trumny a wyjście z szafy" – o analogiach między wampirami a homoseksualistami
  • "Jestem Sookie, usłyszcie mój krzyk!". Sookie Stackhouse i feministyczna ambiwalencja – o zmaganiach Sookie Stackhouse, głównej bohaterki serialu Czysta krew z zawiłościami i wieloznacznością współczesnego feminizmu.

Rozdziałem, który mnie szczególnie zainteresował jest: "Zwierzęta domowe, bydło i wyższe formy życia w Czystej krwi."

"Musisz zrozumieć, że od setek, tysięcy lat my, wampiry, uważamy się za lepszych, innych od ludzi. Nasz stosunek do ludzi jest podobny do tego, jaki ludzie mają – dajmy na to - do krów. Są jadalni jak krowy, ale także milutcy."

Mocne, ale dokładnie tak jest: dla wampirów, uważających się za wyższą formę życia, ludzie są bydłem.

I teraz mamy filozoficzny dylemat: "Ogólnie mówiąc, w stosunku do zwierząt i innych słabszych od nas istot możemy przyjąć dwie postawy – wykorzystywać ich słabość do zaspokojenia własnych potrzeb lub uznać tę słabość za powód wzywający nas do chronienia tych istot przed doznawaniem niepotrzebnej krzywdy".

Jak łatwo zauważyć, ludzie najczęściej wybierają tą pierwszą opcję. I wielu filozofów pomagało im w usprawiedliwieniu takiego podejścia.

Arystoteles, autor klasycznej definicji istot ludzkich jako "zwierząt rozumnych" uznał, że ludzie posiadają racjonalny umysł, który wynosi je ponad inne gatunki. Arystoteles uważał, że nasze wyższe rozumowanie daje nam prawo do wykorzystywania innych zwierząt, które istnieją "dla człowieka, a mianowicie oswojone ze względu na usługi i pożywienie, spośród dzikich zaś, jeśli nie wszystkie, to przecież największa część, ze względu na pożywienie i pewną pomoc, by można z nich mieć i odzież, i inne rzeczy użyteczne". Tuż po ogłoszeniu tego stwierdzenia Arystoteles dodał jeszcze, że tak jak możemy polować na pozbawione cech ludzkich zwierzęta, możemy również "polować" i brać do niewoli inne istoty ludzkie, na przykład "barbarzyńców", których Grecy uważali za niższą rasę. Domniemany brak czynnika rządzącego u ludów niebędacych Hellenami pozwalał postawić je na równi z bestiami i usprawiedliwiał ich wyzyskiwanie. Arystoteles w ten sam sposób usprawiedliwiał ucisk kobiet, uważając, że pozbawione intelektu oraz pełni człowieczeństwa w naturalny sposób zajmują podrzędną pozycję w stosunku do mężczyzn.

Zarówno w przypadku niewolników, jak i kobiet odmowa przyznania im praw wiązała się z zaprzeczeniem, jakoby byli w pełni ludźmi oraz z postawieniem ich na równi z innymi niewykazującymi cech ludzkich stworzeniami, które zdaniem Arystotelesa oraz jego następców istniały tylko po to, aby pełnowartościowe jednostki ludzkie mogły je wyzyskiwać.

Inni filozofowie, nawet jeśli zdefiniowali naszą wyjątkowość inaczej, byli zgodni co do tego, że istoty ludzkie zajmują wyjątkowe miejsce w hierarchicznym porządku rzeczy, co daje nam nieograniczone prawa w stosunku do innych stworzeń. Filozofowie chrześcijańscy skłaniali się ku założeniu, że istoty ludzkie zostały stworzone "na podobieństwo Boga"."Obojętne jest, co człowiek uczyni z nierozumnymi zwierzętami", uważał Tomasz z Akwinu, "wszystkie bowiem Bóg poddał jego władzy".

W ciągu długiej historii ludzkości sprawiedliwość uznawana była najczęściej za coś, co my jako ludzie jesteśmy winni tylko innym ludziom i od zawsze jedną z przesłanek pozbawiania praw niektórych grup takich jak mniejszości lub kobiety było założenie, że nie wykazują w pełni ludzkich cech. Nadal tak jest, ale... to może się zmienić, bo zależy od nas. "Czysta krew" udowadnia, jak egoistyczne i wątpliwe jest ograniczanie obowiązywania praw moralnych tylko do ludzi, kiedy pokazuje, jak wampiry przyjmują tą samą linię argumentów, uzasadniając zabijanie i wykorzystywanie przedstawicieli gatunku, który uważają za gorszy – czyli nas. "Czysta krew" pokazuje nam, jak to jest być przedstawicielem wyzyskiwanego gatunku.

Z tego samego powodu słynny astrofizyk Stephen Hawking ostrzega nas przed poszukiwaniem kontaktu z kosmitami – jeśli traktują oni niższe formy życia tak jak ludzie, to doprawdy, ludzie powinni bać się tego spotkania: "Wystarczy, jeśli spojrzymy na siebie, żeby zobaczyć jak inteligentne formy życia mogą rozwinąć się w coś, czego wolelibyśmy nie spotkać."

Wracając jednak do wampirów... są czarujące i seksowne, więc czytanie o nich jest świetną rozrywką w świąteczne dni. Dobrą stroną książki są też przypisy, odsyłające do dzieł klasyki filozofii. Mogą być przydatne do pogłębienia analizy... o ile ktoś ma ochotę na więcej :)

Podsumowując powiedziałabym, że "Czysta krew i filozofia" to poważna filozofia w "lajtowej" formie. Online dostępny jest rozdział: "Zamienić w wampira czy nie. Moralne aspekty uczynienia z kogoś wampira"

Miłej lektury :)

Źródła:

Czysta krew i filozofia. Wampiry stają się naprawdę niegrzeczne

red.: William Irwin, George A. Dunn, Rebecca Housel

Tytuł oryginału: True Blood and Philosophy:

We Wanna Think Bad Things with You

2010 - Wydawnictwo Helion, Gliwice, tłum.K.Schmidt

Alicja Barcikowska

Z zawodu psycholog i doradca zawodowy, a prywatnie: żona, artystka, wegetarianka. Specjalizuję się w zagadnieniu świadomości ekologicznej. Więcej o mnie na www.amvaradel.com

Komentarze dla tego wpisu:

Odpowiedz na Wpis:

Musisz się zalogować aby komentować wpisy.