Gru 28

Nie strzelam na Sylwestra

fajerwerki     Zamiast petard – dobry uczynek. Dołaczam do Akcja Empatii

  

Sylwester to okazja do zabawy. Niestety, często zbyt hałaśliwej i groźnej dla zwierząt, zarówno domowych, jak i dzikich. Wystrzały petard sprawiają, że wiele psów i kotów trzęsie się ze strachu. Zdarza się, że dochodzi do prawdziwych nieszczęść, gdy przestraszony zwierzak ucieka swym opiekunom i ginie. Sposób postępowania z psem bojącym się wystrzałów petard jest podobny do tego, jak należy zaopiekować się psem bojącym się burzy. Pisałam o tym w notce: Gdy pies boi się burzy

Przez fajerwerki cierpią jednak także dzikie zwierzęta, mieszkające w pobliżu ludzkich siedzib, na przykład ptaki, które są płoszone w środku nocy. Hałas może też przeszkadzać np. ludziom starszym i powodować lęk u małych dzieci. Najlepiej więc zrezygnować z kupowania i odpalania fajerwerków. Tym bardziej, że w większości miast i tak urządzane są publiczne pokazy sztucznych ogni – nie ma powodu, by robić dodatkową kanonadę na osiedlach czy w parkach. Bawmy się tak, żeby było to zabawne również dla innych.

Petardy kosztują od kilku do nawet kilkuset złotych. Jeśli zaoszczędzimy pieniądze na ich zakupie, możemy przeznaczyć je na cel charytatywny i zakończyć 2010 rok dobrym uczynkiem. A wiadomo – jaki koniec roku, taki rok następny ;)

Można również wyrazić poparcie dla akcji Empatii przyłączjąc się do niej na Facebooku Nie strzelam na Sylwestra!

 

Źródła:

http://empatia.pl/

Alicja Barcikowska

Z zawodu psycholog i doradca zawodowy, a prywatnie: żona, artystka, wegetarianka. Specjalizuję się w zagadnieniu świadomości ekologicznej. Więcej o mnie na www.amvaradel.com

Komentarze dla tego wpisu:

Odpowiedz na Wpis:

Musisz się zalogować aby komentować wpisy.